🐴 Na Jakim Portalu Poznać Fajnego Faceta

Odp: Gdzie poznać fajnego chłopaka ? Przejrzyj poprzednie wątki - ciężko jest wymyślić coś nowego. Prawda jest taka, że atrakcyjna dziewczyna może poznać różnych facetów dosłownie GDZIEKOLWIEK, a brzydsza jest skazana na formy poznawania, w których ma szansę przyciągnąć najpierw osobowością. Jak najbardziej możesz kogoś poznać do stałego związku ,to bardziej ryzyko dla tego faceta bo ty jeszcze dorastasz i wiele się zmienia w twoim myśleniu,mozesz za 2 lata go zostawić bo stwierdzisz ze szukasz kogoś zupełnie innego, wiec moim zdaniem on wiecej ryzykuje w takim związku. Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Gdzie mozna poznać fajnego faceta w małym mieście? Przez Gość mieszczanka_, Sierpień 30, 2009 w Dyskusja ogólna. Zapamiętaj mnie Nie zalecane na współdzielonych komputerach. Czy to jest możliwe żeby poznać fajnego i samotnego faceta. Przez Gość gość, Październik 22, 2015 w Dyskusja ogólna. Zauważyłam że trudno na takim portalu poznać fajnego faceta. Zamieszczacie zdjęcia na których same piękności, do tego. Aplikacje te zazwyczaj zawierają funkcje, które zaspokajają wyjątkowe potrzeby osób niepełnosprawnych, takie jak polecenia głosowe, czytniki ekranu i inne. gdzie i jak poznać fajnego faceta ok 40?, Towarzyskie - Forum Gdańsk, Gdynia, Sopot. Porozmawiaj o aktualnych problemach i radościach mieszkańców Trójmiasta. Na jakiej stronie można poznać nowych ludzi? 2014-06-21 09:21:17; Witam.Mam pytanie,jaki jest najlepszy darmowy portal randkowy gdzie można poznać kogoś poważnego,czy zna ktoś z was takie portale.Pozdrawiam 2013-01-02 15:57:09; Na jakiej stronie można poznać fajnych ludzi? 2013-05-30 20:36:44 Dlatego gdzie poznać faceta po 40? Najlepiej w miejscach w których lubią przebywać Mężczyźni którzy są wysportowani oraz pomimo wieku nie przejmują się upływającym czasem oraz różnorakimi niepotrzebnymi problemami …. Warto zatem randkować ponieważ jest to fantastyczny sposób na różnorakie zmiany i uśmiechnięcie się 🙂 . Hej jestem Natalia szukam faceta ktory milo spedzi ze mna czas i okaże mi czułość jestem sama od jakiegos czasu poniewaz nie wychodzilo mi w zwiazkach licze na fajna atmosfere pozdrawiam napisz do mnie tu https://xn--bliniaczeserce-icd.pl/natalia/ iCXEDLS. Marta była typową dziewczyną z sąsiedztwa – wiecie, niby skromna, ale zawsze dobrze ubrana, uśmiechnięta i z sympatycznymi cycuszkami rozmiaru B. Znamy takie Marty? Znamy, choć może różni je imię, wielkość miseczki i fakt, że wolą letnie wyprzedaże w Stradivariusie niż H&Mie – whatever. W każdym razie – Marta obecnie jest singlem, który baaaaardzo tęskni za bliskością tej jedynej osoby. I każdy się dziwi, że taka fajna i poukładana dziewczyna nie jest w stanie ułożyć sobie życia. Niestety, jej problem polega na tym, że jest głupia emocjonalnie – bo zawierza pierwszemu lepszemu facetowi, tylko po to, aby następnie mieć wyrzuty, że książę wpłynął w jej uda niczym USS Gerald R. Ford, po czym zdezerterował szalupą ratunkową ku morzu kolejnych cip. I tak przeszło rok Marta odbija się od fiuta do fiuta. Jej życie wyglądałoby inaczej, gdyby nie ostatnia wielka miłość o jakże pospolitym dziś imieniu “Zdradliwy gnojek z wcale nie dużym ptakiem”. Facet był dla niej całym światem i lekarstwem na wcześniejszy nieudany związek – niestety, był. Ze Zdradliwym gnojkiem.. tzn. Maćkiem, zaczęło się sypać mniej więcej po dwóch latach. Coś pękło i Maciek pod nieuwagę Marty zacząć gustować w ciut większych stanikach tinderowych koleżanek. I wiecie, że Marta nawet była mu to w stanie wybaczyć? Jednak mimo szczerych chęci reanimowanie związkowego trupa okazało się zbyt trudne – zwłaszcza, że gnojkowi (podobno z małym) po prostu nie zależało. Ten wpis nie powstałby, gdyby nie fakt, że codziennie dostaje podobne maile od Mart z podobnym problemem. Mart, które wciąż pytają mnie jak, gdzie i czy można jeszcze w ogóle poznać normalnego fajnego faceta. Drogie dziewczyny, nie możecie znaleźć odpowiedniego partnera z czterech prostych przyczyn. Po pierwsze: Presja otoczenia. Wiecie dlaczego wasze związki są już przeszłością? Ponieważ nie zauważacie tego jak współczesny świat pierze Wam mózgi. Dzisiejsze oczekiwania społeczne dyktują nam jakie powinny być i czym powinny kierować się oczekiwania jednostki. Przez to ślepo wierzymy, że szare myszki giną w tłumie i nieświadomie dążymy za niedoścignionymi ideałami z kolorowych okładek. Chcemy być interesującymi pachnidłami w modnych ciuchach i koniecznie fajna pasją – po to, aby wyróżnić się z tłumu brodzących w szambie. Zapominamy o jednym – nawet jak się wyróżniamy, to nadal w nim tkwimy. Swoje dążenie do fajności przekładamy na związki pragnąć, aby one również były perfekcyjne i godne pozazdroszczenia. Może gdybyśmy mogli obyć się bez tego całego cyrku i przestali w końcu wymagać ideałów to presja społeczna stałaby się mniejsza, a my normalni? Normalni ludzie, którzy nie rozpieprzają swoich związków – czy to brzmi atrakcyjnie? Moim zdaniem tak. Może powinniśmy ściągnąć brzmienie ze swojego partnera? Mieć w dupie to co sobie pomyślą inni i żyć w szczerości, akceptacji i szacunku? Może wtedy przestałoby nam imponować poczucie humoru potencjalnego kochanka? A faceci przestaliby się oglądać za cyckami pokroju Ewy Sonnet? Ideały nie istnieją – nie ma idealnych kobiet, nie ma idealnych Kobusów, ale zamiast tego są rozpieprzone, kruche związki, tylko dlatego, że jedna ze stron zaczyna dostrzegać braki niedoścignionego ideału, albo po prostu się znudziła lub miała dość narzekań (na to jacy nie są – a jacy powinni być). Po drugie: Brak wymagań. Kiedyś łatwiej było znaleźć kogoś na stałe, bo było mniej możliwości. Dziś możliwości, w każdym aspekcie życia jest tak dużo, że ludzie przestali mieć wymagania względem swojej osoby – bo po co zmieniać siebie, skoro można zmienić wszystko w koło? Kobiety nie chcą już prasować koszuli, a mężczyźni mają w dupie naprawę żelazka. Zmieniliśmy się. Supermarketyzacja seksu, wszystko na wyciągnięcie ręki na tinderach czy innych fejsbóczkach – na pozór fajne, atrakcyjne, kuszące, a gdy korzystamy, to nagle czujemy się rozczarowani, nieszczęśliwi, samotni. Współczesne szczęście stało się papką w proszku, którą można sobie nabyć w pierwszym lepszym miejscu, a następnie zaparzyć w pięć minut – a później odbija się zgagą. Spłyciliśmy relacje między ludzkie do minimum, zmieniliśmy poglądy, role społeczne i sprawiliśmy, że wszystko stało się tandetne i nietrwałe. Współczesna kobieta rozsypała się gdzieś między modelem ambitnej suki, która chce pokazać, że wszystko potrafi sama – świetna praca, znajomość kilku języków, dziecko na weekend (bo nie ma czasu na dom, bo jest kariera), a chińskimi laleczkami barbie, które oglądamy w programach typu Warsaw Shore (każda z nich powinna zmienić swoje imię na Algida). A współcześni faceci? Miękkie siury, które wysiadają przy oczekiwaniach wrednych suk, albo kompletni debile, których jedynym celem w życiu jest nierobienie niczego, (przedstawiciele ruchu “mam wyjebane”). Naprawdę chcemy się uszczęśliwiać takim związkowym fast foodem? Zacznijmy się starać, dbać o to co jest prawdziwe i ma sens. Nie ulegajmy chwilowym trendom, fascynacją, cyckom, mamonie. Szanujmy osoby, która szanują nas – zastanówmy się dwieście razy zanim użyjemy słów/dokonamy czynów, które przyniosą przykre konsekwencje. I wiem, wiem co myślicie – zejdź na ziemie Kobus, w jakim świecie Ty żyjesz? Ano właśnie… w takim, w którym muszę czytać o tych wszystkich załamanych dziewczynach, pogrążonych facetach – co się z Wami porobiło? Nic nie dzieje się bez przyczyny, chcecie żyć w piękniejszym świecie? Zacznijcie wymagać od siebie – nie od innych, bo związek nie polega na tym, aby brać, ale również dawać więcej niż się dostaje. Po trzecie: Niska jakość, wysoka dostępność. Dziewczyny muszą uważać, wielu facetów dość późno dorasta emocjonalnie, przez co łatwo trafić na gnojka, który chcę Cię zapoznać przede wszystkim z włochatym mieszkańcem swojego rozporka. Czasem się dziwie, że dajecie się łapać na te wszystkie tanie męskie sztuczki – nie wyciągają wniosków, nie myślą racjonalnie, cóż… to nie zarzut, ale czasem po prostu wystarczy chłodno pomyśleć, spojrzeć z dystansu lub po prostu porozmawiać z osobom, która patrzy z dystansu. I to nie jest tak, że większość fajnych facetów jest już po prostu zajęta, więc przychodzi Wam zderzać się z burakami. Wy po prostu celujecie w lśniących Kenów, którzy najzwyczajniej w świecie są wyrachowani i niedojrzali (patrz punkt 1: presja otoczenia). Tacy faceci są wolni z wyboru, bo nauczyli się kalkulować plusy i minusy związku, a więc wyznają zasadę, że lepsza ostra dupka na godziny niż niedzielne kapcie w szlafroku z fochem. Co taki pizduś może Wam zaoferować? Najczęściej seksu bez zobowiązań lub relację typu fuck friends, oczywiście nie powie tego wprost. A Ty poznając go chcesz ślepo wierzyć, w każde jego słowo. Po co jesteś naiwna? Odnoszę dziwne wrażenie, że sporo kobiet traktuje swoje uda jako gwarancję zdobycia każdego faceta – jakby to miało im zapewnić, że facet po seksie na pierwszej czy drugiej randce przy nich spocznie i zaraz wspólnie wychowają gromadkę uroczych pociech. Zamiast ulegać pierwszemu lepszemu i strzelać z piczy jak asem z rękawa chyba lepiej, gdybyś dała sobie szansę, aby najpierw Cię polubił (przywiązał się i wpadł w kobiece sidła). I zrozum, że facet, który pieprzy Ciebie nie jest wcale męski – zazwyczaj jest wręcz pizdowaty, bo brakuje mu większości cech prawdziwego, odpowiedzialnego, dojrzałego faceta – i przyznasz mi racje zaraz po tym jak po pierwszym seksie wasze relacje ostygną, a on stwierdzi “wiesz, chyba nie chcę się angażować w związek – za szybko to wszystko się wydarzyło” (no kurwa, jakby mu na tym nie zależało, aby tak było). Miej oczy dookoła dupy – gdy fajny, interesujący, przystojny facet jest wolny, to spodziewaj się najlepszego, a przygotuj się na najgorsze. Dobrze Kobus, a więc mam być z kimś kto mi się nie podoba? Zauważ, że najtrwalsze związki ludzie tworzą z osobami, które na początku wcale nie były w ich typie. Wiążąc się z Kenem robisz to ponieważ kierujesz się wszystkim tym o czym pisałem w punkcie pierwszym – kierujesz się iluzją, opinią i trendami, które kreują oczekiwania społeczne. Mało tego – przecież z facetami jest trochę jak z Simsami. Wiążecie się z nami, a koniec końców i tak robicie z nas gości, którzy Wam się zaczynają podobać. Namawiacie nas na ciuchy, zmianę fryzury, etc. W czym rzecz? Nie szukaj gotowego brylantu, tylko diament, który sama oszlifujesz. Po czwarte: Gdzie szukać faceta? I tutaj wybaczcie, bo tego kompletnie nie wiem – nie szukałem faceta. Wiem natomiast jedno (jako facet) – mężczyźni wiecznie polują, ale nie ma co polegać na ślepym losie i liczyć na to, że akurat pojawisz się we właściwym czasie i miejscu. Kiedyś usłyszałem od znajomej, że to nie jest tak, że wpadła mi w oko i dlatego ją poderwałem. Ponoć to ona o tym zdecydowała, bo to kobieta decyduje kiedy i jaki mężczyzna zwraca na nią uwagę. Tylko szczerze? Wybaczcie, ale chyba tego nie kupuje. Wydaje mi się, że kobiety właśnie mają największy problem z takimi pozawerbalnymi komunikatami – lub nie biorą pod uwagę, że mężczyźni to bestie niezbyt bystre, aby zrozumieć, że delikatny trzepot rzęs jest zaproszeniem do kontaktu. Kobiety powinny dawać wyraźne sygnały mężczyznom – lub nawet odważyć się i same wyjść z inicjatywą – podejść, zagadać i resztę pozostawić facetowi. Jeśli ma jaja to z pewnością spędzicie fajnie czas i następnego dnia do Ciebie zadzwoni, aby zaproponować kolejne spotkanie. I uwaga – tak, faceci tego oczekują. Sam wielokrotnie siedząc z kumplami w barze liczyłem na to, że dziewczyna, która się we mnie wgapia sama podejdzie. Nie podeszła i tym samym straciliśmy szanse na 50 twarzy Greya. Odważcie się dziewczyny, czasy się trochę zmieniły i trzeba dopomóc swojemu szczęściu, lub jak kto woli niezbyt odważnemu facetowi (a fajni faceci początkowo bywają wstydliwi). Czy teraz już wiesz jak i gdzie znaleźć fajnego faceta? Oni są wszędzie, tylko nie celuj od razu w gwiazdy. W kosmos polecicie, jak się poznacie – zapewniam. I pamiętaj o najważniejszym: Nie bądź zdesperowana. Życie może być udane i bez faceta. Związek nie jest lekiem na całe zło świata i gwarancją na szczęście. To czy będziesz szczęśliwa zależy głównie od Ciebie, bo nikt Ci nie poda szczęścia na talerzu. Nie jesteśmy istotami doskonałymi, posiadamy wady i powinniśmy je akceptować. Tak samo jak w związku powinniśmy akceptować słabości partnera. Jeśli tego nie potrafimy – rozstańmy się. To lęk przed samotnością rujnuje życie, a nie nieudane związki. Powodzenia! 129,816 osób przeczytało polski arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński hiszpański Synonimy arabski niemiecki angielski hiszpański francuski hebrajski włoski japoński holenderski polski portugalski rumuński rosyjski szwedzki turecki ukraiński chiński ukraiński Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń wulgarnych. Wyniki mogą zawierać przykłady wyrażeń potocznych. un hombre fantástico un buen hombre un buen chico Czego bym nie dała, żeby znaleźć normalnego, fajnego faceta! ¿Qué no daría yo para encontrar un buen tipo? Ojciec spotkał fajnego faceta, i pomyślał że mógłby być idealny dla jego córki. Masz fajnego faceta, dom, samochód z kierowcą. Mówiłeś kiedyś o tym, że potrzebuję fajnego faceta. Dijiste algo el otro día acerca de que yo necesitaba un chico decente. Poznałam na prawdę fajnego faceta na zajęciach z improwizacji komedii. Conocí a un chico realmente agradable en mi clase de improvisación de comedia. To pomóż mi znaleźć fajnego faceta. On po prostu wygląda na naprawdę fajnego faceta. Próbuję zaoszczędzić dość pieniędzy, znaleźć fajnego faceta i wynieść się stąd. Trato de ahorrar dinero, encontrar un buen hombre y largarme de aquí. Do-do jeśli spotkasz fajnego faceta, umów się z nim. Dodo, si encuentras a un hombre que te guste, Bueno, ve por él. W czasie rozmowy sprawiałeś wrażenie fajnego faceta. Cuando estábamos hablando, parecías ser un buen tipo. Prawdopodobnie kiedyś miała paru fajnych przyjaciół, a może nawet fajnego faceta. Probablemente tuvo amigos agradables alguna vez... tal vez, incluso un hombre agradable. Poznałam na prawdę fajnego faceta na zajęciach z improwizacji komedii. Staram się przekonać siebie, że chcę poznać fajnego faceta i przeżyć przygodę w Kalifornii. Intento convencerme de que quiero conocer a un chico y vivir aventuras en California. Uważasz się za fajnego faceta, ale nim nie jesteś. Poznała, wiecie, fajnego faceta. W domu nie poznam fajnego faceta. Jak już sobie mówimy, to ostatnio poznałem fajnego faceta w sieci i dzisiaj mamy pierwszą randkę. Sí. Y, completa revelación, he conocido a un chico muy agradable en Internet y, tenemos nuestra primera cita hoy. Mówiłeś kiedyś o tym, że potrzebuję fajnego faceta. El otro día dijiste algo acerca de que estaba necesitando un hombre lindo. Prawdopodobnie kiedyś miała paru fajnych przyjaciół, a może nawet fajnego faceta. Sabéis, seguramente tuvo buenos amigos una vez, e incluso un buen tío. Musimy ci w tym roku znaleźć fajnego faceta. Nie znaleziono wyników dla tego znaczenia. Wyniki: 63. Pasujących: 63. Czas odpowiedzi: 123 ms. Documents Rozwiązania dla firm Koniugacja Synonimy Korektor Informacje o nas i pomoc Wykaz słów: 1-300, 301-600, 601-900Wykaz zwrotów: 1-400, 401-800, 801-1200Wykaz wyrażeń: 1-400, 401-800, 801-1200 napisał/a: ~gość 2009-06-27 22:28 waldu2 napisal(a):no ja juz niestety zajety jestem nie wiem, czy Twojej kobietce by się tak sformułowane zdanie spodobało :D napisał/a: waldu2 2009-06-28 12:00 hehehe zapewne nie napisał/a: rocky3 2009-06-28 17:35 waldu2 napisal(a):a na powaznie, to zaczep faceta na ulicy ktory Ci sie spodoba :) dobrze gada!! polac mu nie bede sie powtarzal, bo juz wiele dobrych miejsc podano: portale randkowe. pozostajac w temacie jest cos w tym, nie?:) napisał/a: helia1 2009-06-28 20:34 "Fajny facet" w naszym mniemaniu może być kimś innym niż w Twoim. Myślę, że powinnaś określić najpierw co rozumiesz przez te słowa. Facetów typu solara, typu fani piłki nożnej powinnaś szukać z pewnością w jakichś dyskotekach albo meczach. Niepozornych okularników w kraciastych koszulach słuchających rocka na koncertach rockowych, w knajpach... Masz zadanie ułatwione, bo jest ciepło i wszyscy wychodzą na zewnątrz, mało kto kisi się w domu. Jedź nad jezioro, lub morze:) Tam będziesz miała w czym "przebierać". Ale jestem pewna, że Ty to wszystko wiesz. Najpierw powinnaś dokładnie się zastanowić co Ciebie tak naprawdę interesuje, np. czytanie książek, a następnie udać się do biblioteki, kawiarni. Przyznam, że miałam podobny problem. Mi radzono na tym forum iść na ławkę do parku, ale spasowałam i czekam na księcia z bajki. napisał/a: ~gość 2009-06-28 21:54 helia napisal(a):Facetów typu solara to sie nazywa metroseksualizm :Phelia napisal(a):Mi radzono na tym forum iść na ławkę do parku Mozna ale takei zagadywanie co dla niektorych moze byc zbyt natretne, teraz mamy np net a kiedys go nei bylo, jednak z drugiej strony dzis ludzie sa chyba inni, bardziej nastawieni na brac niz na byc, zagadujac dana osobei odrazu sobei myslimy ze ma pewnei nicne plany :P, nei jestresmy przekonani do jej dobrych intencji, Pozostaje wiec normalne zapoznanie sie np w pracy czy chociazby na uczelni, nieiwem czy sie ktos czesto wychyla do nieznajomej osoby, ale prubowac mozna, byle w elegancki sposob ;) napisał/a: Misia7 2009-06-29 08:10 Myślę, że każde miejsce jest dobre, żeby poznać kogoś interesującego. Ważne, żeby nie siedzieć w domu tylko wychodzić. W końcu trafisz na tego odpowiedniego faceta. Moi poprzednicy wymienili naprawde dużo miejsc. Myślę, że coś dla siebie z tego ywbierzesz napisał/a: thinker1 2009-06-29 10:37 Wyjdź do ludzi, sam się znajdzie :) Może czytelnia i jakiś przystojniak z książką? napisał/a: albatrosss(ona) 2009-06-29 13:35 thinker1, haha jakos nie widzę za często facetów w bilbiotece , a sama często bywam napisał/a: waldu2 2009-07-01 07:45 na ulicy to mozna latwo sprowokowac sytuacje, ja pale i czesto zdarzylo sie tak ze jak widzialem jakas fajna kobiete to poprostu pytalem czy ma moze zapalniczke a po jej odpowiedzi wiedzialem czy mozna dalej ciagnac rozmowe czy nie jest lato, moze idz na basen ? w wiekszych miastach w kinach sa filmy dla singli (panie dostaja bilety na parzyste miejsca a panowie na nieparzyste) - nigdy na takim seansie nie bylem, ale mysle ze ciekawe doswiadczenie, bedziesz bezpieczna bo to miejsce publiczne no i po obu stronach facet bedzie :) napisał/a: 2009-07-03 16:39 Waldu, Palenie rzucilam 3 miesiace temu (HURRA!!!!!) wiec zagadywanie o fajke odpada;) jak juz pisalam nie jestem zbyt dobra w "zaczepianiu ludzi"... niestety w czytelniach i innych tego typu miejscach nie spotkalam nikogo interesujacego a taki intelektualista, troche mol ksiazkowy itp to wlasnie moj typ:) no i fajnie jakby sluchal rocka, ale nauczona doswiadczeniem wiem ze faceci z imprez rockowych czy koncertow czesto sa powiedzmy ponizej pewnego poziomu (przekonalam sie o tym wielokrotnie;/)... chyba pozostanie mi tez wyluzowac, wziac kocyk i isc poczytac do parku, moze moj ksiaze z bajki sam sie znajdzie;) napisał/a: kasiasze 2009-07-05 23:02 Taka osoba jak Ty znajdzie w internecie :) Powaznie. Udzielaj się na forach, zaglądaj na grę on line scrabble. Ile ja stamtąd miałam znajomości :) Lubisz scrabble? napisał/a: Nikita8 2009-07-06 07:15 Ja zamieściłam ogłoszenie na portalu mojego miasta w dziale "Poznajmy się" czy jakoś tak i kilka fajnych osób odpowiedziało, tylko trzeba być cierpliwym i najlepiej zaznaczyć w ogłoszeniu że sex i sponsoring odpada :P chociaż niektórzy nawet nie czytają i wysyłają:P Mrs. Hyde - a mam podobnie jak Ty - przedzial wiekowy 25-30 najlepiej i też nie wiem czy na związek już jestem gotowa :P Tak czy siak w najgorszym wypadku sobie poczytasz maile, w lepszym pogadasz z ludźmi, którzy nie są znajomymi i nie są skrępowani Twoją sytuacją, w jeszcze lepszym znajdziesz przyjaciół, a w najlepszym "drugą połówkę" :) Wszystko jest możliwe :) Ja miałam jeszcze tak, że wszyscy znajomi w zasadzie byli wspólni i od rozstania nie mam ochoty się z nimi spotykać, bo obawiam się że będzie dziwnie - jakieś współczucie albo właśnie skrępowanie, bo oni nie wiedzą czemu się rozstaliśmy, ale znają nas oboje. A tak BTW to wczoraj się spotkałam właśnie z kimś kto odpowiedział na ogłoszenie i bardzo miło spędziłam czas :P Także naprawdę polecam - no chyba że nie krępujesz się zaczepić po prostu kogoś na ulicy - ja mam opory :P Powodzenia! Aaaa i jescze jedno co mogę polecić - to jakiś kurs :) Ja np. poszłam na językowy intensywny - co prawda oprócz mnie w grupie 2 dziewczyny :P ale podobno jest lektor z Afryki, który w Polsce żony szuka zawzięcie, więc kto wie? :P Tak czy siak nowi znajomi, otoczenie i zajęcie to bardzo dobre rozwiązanie. Nie mówię, żeby się odciąć od dawnych, ale żeby zacząć coś nowego :) Pozdrawiam

na jakim portalu poznać fajnego faceta