🐹 Placek Z Wiśniami Mrożonymi

Masło, cukier i jaja utrzeć razem na jednolitą masę. Dodać mąkę i proszek do pieczenia. Ciasto przełożyć do nasmarowanej lub wyłożonej papierem blaszki 24x30. Na wierzchu ułożyć połówki śliwek wciskając je lekko w ciasto. Piec ok. 40 minut w 170 stopniach. Po upieczeniu posypać cukrem pudrem. Przepis pochodzi ze zbiorów Ciasto jogurtowe jest bardzo proste do przygotowania. Stanowić będzie doskonałą bazę pod wiele ciekawych deserów. Doskonale sprawdzi się z dodatkiem kawy i herbaty, natomiast najmłodszy możemy podać je z dodatkiem kakao na mleku lub gorącą czekoladą. Do przygotowania ciasta podstawowy składnik powinien stanowić jogurt. Mikser Kulinarny wyszukuje przepisy z polskich blogów kulinarnych, tym razem wyszukiwany jest przepis na szybki placek z owocami. Kulinarne archiwum Miksera Kulinarnego zawiera w tej chwili 1 400 474 sprawdzonych przepisów kulinarnych. Zrób zdjęcie i dodaj znacznik: #ditecz na instagramie lub facebookuKanał z vlogami: https://www.youtube.com/user/dititomFACEBOOK https://www.facebook.com/dit Porzeczkę wymieszać z mąką ziemniaczaną i 1/3 porzeczki wyłożyć na wierzch ciasta. 6. Białka ubić i stopniowo dodawać cukier. Po dodaniu całego cukru miksować jeszcze przez około 6-8 minut, aż cukier się rozpuści. Do gęstej piany z białek dodać pozostałe porzeczki i wymieszać krótko, delikatnie szpatułką. super prosty placek z wiśniami! Tłuszcz rozpuszczamy w garnku.Odstawiamy do lekkiego przestudzenia. Do miski wbijamy jaja (całe!!!) i cukier i miksujemy.Potem dodajemy mąkę pszenna i ziemniaczaną i proszek do pieczenia, i miksujemy.Na koniec dodajemy tłuszcz i miksujemy. Całość wylewamy na blachę (wysmarowaną tłuszczem lub Książki kucharskie sernik z mrożonymi wiśniami - sernik z mrożonymi wiśniami (2733) 1 przepis . niezalogowany Placek po węgiersku Placek z wiśniami Mam sentyment do tego placka, bo w ciąży mało który wypiek mi się udawał, a ten nie był kapryśny :) Odkryłam go w czasie, gdy dopiero zaczynałam swoją miłość do kuchni. Wideo Francuska tarta z wiśniami. Przepis, pochodzący z kuchni francuskiej, jest naprawdę prosty. Kilka kroków wystarczy, by stworzyć pyszną, lekką i puszystą tartę clafoutis z wiśn JKzd. Gdy czytacie ten wpis, prawdopodobnie już zdążyłam owinąć świeżo upieczony placek z wiśniami w kraciastą ściereczkę, zapiąć przy szarym swetrze broszkę, wygładzić rąbek brązowej spódniczki i wyjść do przyjaciół oglądać finał trzeciego sezonu Twin Peaks. Przy tej okazji chciałabym się podzielić z wami moim przepisem na cholernie dobry placek z wiśniami. Taki, że nie możesz poprzestać na jednym kawałku. Taki, że idealnie pasuje do gorącej kawy w zimny poranek, gdy niebo zasnute jest chmurami i zbiera się na deszcz. Taki, który przeniesie was do amerykańskiej jadłodajni z początku lat 90., w której kelnerki dolewają wam kawy niezliczoną ilość razy, a przy sąsiednim stoliku siedzą licealistki w swetrach, pijąc mleczne koktajle z wisienką na czubku bitej śmietany. (Drugim powodem powstania tego wpisu jest fakt, że stałam wczoraj w sklepie i przez pół godziny próbowałam na swoim Instagramie odnaleźć ten przepis, bo pamiętałam, że w zeszłym roku go komuś podawałam). Składniki na oko (nawet jeśli czegoś będzie mniej czy więcej, to i tak to nie ma znaczenia – sprawdziłam): Na kruche ciasto: 2 szklanki mąki 3/4 kostki masła 3 łyżki cukru 2 jajka łyżka zimnej wody Na nadzienie: 900 g mrożonych wiśni szklanka cukru sok z połowy cytryny skórka starta z cytryny kilka kropli aromatu migdałowego 2-3 czubate łyżki skrobi/mąki ziemniaczanej Dodatkowo: rozbełtane jajko gruby cukier (ale równie dobrze sprawdzi się zwykły) Jak zrobić cholernie dobry placek z wiśniami: Pokrojone na kawałeczki masło z mąką zagniatamy, jak umiemy (fascynowało mnie zawsze w przepisach to sformułowanie „siekamy miękkie masło z mąką”. Nożem. Tak samo z tym robieniem dziurki w kopczyku mąki, by wbić tam jajka. Jak to potem zagnieść, by jajka nie rozpłynęły się na boki?). Dodajemy cukier. Jajka warto wcześniej wybełtać w szklance z łyżką wody, wtedy lepiej się połączą z resztą. Gnieciemy, aż ciasto będzie gładkie, ale nielepiące. Formujemy kulę, zawijamy ją w folię/wkładamy do pudełka z pokrywką i chłodzimy przez godzinę w lodówce (lub w wersji super fast wkładamy na 20 minut do zamrażalnika). Mamy godzinę, więc bierzemy się za wiśnie. W zależności od tego, na jak grubej warstwie nadzienia nam zależy, dobieramy ilość wiśni: przeciętne opakowanie mrożonych ma 450 g i to będzie cienka warstwa, więc rekomenduję wykorzystać co najmniej dwa opakowania. Dziś, po godzinnym bieganiu po sklepach w poszukiwaniu mrożonych wiśni (bo wczoraj kupiłam, nie do wiary, tylko jedną paczkę), znalazłam wiśnie w słoiku, a że w składzie miały tylko siebie, wodę i cukier, też się nadały. Wiśnie wrzucamy do garnuszka, gotujemy, redukujemy, patrzymy, jak ładnie gęstnieją, dosypujemy pół szklanki cukru, mieszamy, parzymy język łyżką, by sprawdzić, czy wystarczająco słodkie, dosypujemy drugie pół szklanki cukru, ponownie próbujemy. Dodajemy kilka kropli aromatu migdałowego (można pominąć, ale połączenie wiśni z aromatem migdałowym naprawdę coś w sobie ma), sok z połowy cytryny i ewentualnie trochę startej z niej skórki. W tym miejscu ja pewnie znów dosypuję trochę cukru – to wszystko zależy od kwaśności wiśni i tego, jak bardzo słodkie nadzienia lubimy – ja uwielbiam mocno słodko-kwaśny smak. Gdy już uzyskamy zadowalający nas smak, odlewamy do szklanki trochę gorącego wiśniowego soku i mieszamy go z 2 łyżkami skrobi. Mieszaninę wlewamy z powrotem do garnka, mieszamy i patrzymy, jak nam wszystko pięknie gęstnieje i zaczyna przypominać w konsystencji dżem. Trzeba pamiętać, że nadzienie powinno być tak gęste, aby po przekrojeniu nie wypływało z ciasta. Jeśli w garnku masa przesunięta na jedną stronę pozostaje w tej pozycji, jesteśmy w domu. Jeśli spływa – w szklance mieszamy z sokiem jeszcze jedną łyżkę skrobi i dodajemy do masy. Powinno być OK. Zdejmujemy wiśnie z gazu i czekamy, aż ostygną. Teraz czas na najprzyjemniejsze. Kruche ciasto dzielimy na dwie części: większą rozwałkowujemy na placek trochę większy niż forma do tarty i dokładnie wylepiamy nim dno i boki formy. Nadprogramowe ciasto odkrajamy. Wiśniowe nadzienie wykładamy na ciasto i jeśli mamy go dużo, możemy z niego uformować kopczyk, wtedy efekt końcowy będzie zbliżony do tych placków, które studzą się na parapetach w amerykańskich kreskówkach. Z drugiej części ciasta przygotowujemy górę naszego placka, nakładamy ją na formę, pilnujemy, by brzegi ciasta się zlepiły i ponownie obcinamy nadprogramowe fragmenty. Z tych resztek można przygotować ozdoby: listki, kwiatki lub zapleść warkocza, który otuli swym pięknem nasz placek. Na środku ciasta robimy nacięcia, smarujemy wierzch rozkłóconym jajkiem i posypujemy szczodrze cukrem. Pieczemy w 180 stopniach przez 35 minut, rozgrzewając piekarnik od góry i od dołu. Po upieczeniu placek należy pozostawić do całkowitego wystygnięcia. Ważne. Jeśli w przepisie jest podane, że placek należy zostawić do wystygnięcia, to naprawdę należy go zostawić do wystygnięcia, a nie niechcący ukroić kawałek, bo przecież i tak później wystygnie, bo wtedy całe wiśniowe nadzienie pięknie wypłynie i placek będzie wyglądał bardzo smutno, taki spłaszczony i bez wiśni w środku. W mojej plackowej historii udało mi się dwa razy dać mu wystygnąć, ale to tylko dlatego, że musiałam wtedy wyjść pilnie z domu. Podajemy z bitą śmietaną lub lodami śmietankowymi i mocną, czarną kawą. Albo zabieramy go na wieczór tematyczny do przyjaciół. Tak jest nawet fajniej, bo można się przebrać. Czas przygotowania: 6 godzin Liczba porcji: 1800 g - forma 24x34 cm Kaloryczność kcal: 350 w 100 g ciasta Dieta:wegetariańska 320 g mąki pszennej tortowej - 2 szklanki200 g prawdziwego masła - klasyczna kostka5 dużych jajek lub 6 mniejszych150 g cukru pudru - niecała szklanka2 łyżeczki proszku do pieczenia2 łyżki kakao - do 20 g50 ml mleka - 5 łyżek350 g wiśni mrożonych lub z kompotu* 500 ml mleka - 2 szklanki150 g masła - 3/4 klasycznej kostki100 g drobnego cukru - niecałe pół szklanki80 g szklanka mąki pszennej tortowej - pół szklanki3 żółtka małych lub średnich jajek 50 g czekolady gorzkiej lub deserowej25 g masła - około 2 łyżki Fale Dunaju Szklanka ma u mnie pojemność 250 do pieczenia: nie większa niż 24 x 34 cm cm (wymiary wewnętrzne - spód formy). Użyłam blaszki z odpinanymi bokami. Można też śmiało użyć mniejszej formy np. blaszki o wymiarach 24 x 24 cm o wysokich rantach lub tortownicy o średnicy 24-25 cm. Nie dzielimy wówczas ciasta na pół i nie tworzymy drugiego piętra. To jak upiec tylko jedno, wysokie piętro opiszę dokładnie w dalszej treści przepisu. Masło do kremu budyniowego należy wyjąć z lodówki wcześniej, by naturalnie zmiękło. Jajka i masło do ciasta również koniecznie wyjmij z lodówki, by osiągnęły temperaturę pomieszczenia. Kalorie policzone zostały na podstawie użytych przeze mnie składników. Jest to więc orientacyjna liczba kalorii, ponieważ Twoje składniki mogą mieć inną liczbę kalorii niż te, których użyłam ja. Z podanej ilości składników otrzymasz ciasto o wadze około 1800 gramów. Zanim zaczniesz szykować ciasto Fale Dunaju, polecam najpierw przeczytać cały przepis, by przygotować się odpowiednio wcześniej do kolejnych etapów wykonania. *Do ciasta można dać wiśnie mrożone (Należy je wcześniej naturalnie rozmrozić i poczekać aż osiągną temperaturę pokojową. Sok można wypić lub zostawić do nasączenia ciasta przed wyłożeniem kremu budyniowego). Idealne będą też drylowane wiśnie świeże oraz wiśnie z kompotu. Ciasto Fale Dunaju bardzo dobrze smakuje również z brzoskwiniami, (świeże lub z puszki) które należy przed wyłożeniem pokroić na mniejsze kawałki. To samo robimy z jabłkami. Sprawdzą się też świeże, małe truskawki oraz świeże maliny. Jagody leśnie też pasują do tego ciasta. Należy je wykładać w odstępach, po jednej łyżeczce. Fale Dunaju przepis W pierwszej kolejności ugotuj budyń do kremu budyniowego. To bardzo ważne, ponieważ aby zrobić krem, budyń musi być całkowicie przestudzony. Nie można go w tym celu odkładać do lodówki. Pamiętaj też o tym, by 150 gramów masła wyjąć z lodówki i trzymać gdzieś na blacie kuchennym. Masło ma naturalnie zmięknąć, by można je było potem zmiksować na puch. Aby zrobić budyń, do rondelka wlej półtorej szklanki mleka (375 ml) oraz wsyp 100 gramów drobnego cukru. Ustaw średnią moc palnika i zacznij podgrzewać mleko z cukrem. Pozostałe mleko przelej do większego naczynia. Do mleka dodaj trzy żółtka jajek (białka można wykorzystać do upieczenia np. mini bezików) oraz wsyp 80 gramów mąki pszennej tortowej. Całość bardzo dokładnie wymieszaj na gładki, lejący płyn bez grudek. Polecam użyć do tego celu blender ręczny typu żyrafa. Mleko z cukrem doprowadź do wrzenia. Zmniejsz moc palnika do minimum i wlej płyn z mleka, mąki i żółtek. Od razu zacznij mieszać budyń. Możesz trochę zwiększyć moc palnika. Budyń mieszaj na początku energicznie. Powinien się ponownie zagotować i zgęstnieć. Gdy tak się stanie, mieszaj go już powoli, przez około 30 sekund, aż znikną grudki, nie będzie widać mąki i budyń osiągnie odpowiednią konsystencję. Budyń odstaw do przestudzenia przykrywając go wcześniej kawałkiem folii (ja używam do tego woreczków śniadaniowych). Absolutnie nie odkładaj go do lodówki. Taki budyń będziesz po przestudzeniu łączyć z ubitym na puch masłem. Zarówno budyń, jak i masło powinny mieć tę samą temperaturę. Porada: Jeśli wolisz przygotować krem budyniowy bez żółtek i z użyciem proszku budyniowego zamiast zwykłej mąki pszennej, to podaję jak to zrobić: Do rondelka wlej półtorej szklanki mleka i wsyp cały cukier. Ustaw średnią moc palnika i zacznij podgrzewać mleko z cukrem. Do pozostałego mleka (125 ml) wsyp półtorej opakowania proszku budyniowego o smaku waniliowym lub śmietankowym (łącznie około 50-55 gramów). Mleko z proszkiem budyniowym bardzo dokładnie wymieszaj na gładki, lejący płyn bez grudek. Całość szykuj dokładnie tak samo jak wyżej. Zacznij już nagrzewać piekarnik: 175 stopni z opcją pieczenia góra/dół. Do misy miksera wbij pięć dużych jajek i wsyp 150 gramów cukru pudru. Cukier z jajkami ubijaj mikserem na wysokich obrotach przez kilka minut. Pod koniec ubijania ma powstać puszysta i jasna masa. Ubijanie może trwać nawet 10 minut (z dobrym mikserem do 5 minut). Kostkę prawdziwego masła, czyli 200 gramów roztop w mikrofalówce, w rondelku na minimalnej mocy palnika lub w kąpieli wodnej. Przestudź je, by nie było gorące. Tak samo możesz użyć i roztopić olej kokosowy. Do miski z puchem jajecznym zacznij wlewać masło lub ewentualnie olej roślinny w tej samej ilości co masło. Masło lub olej wlewaj cienką strużką. Puch cały czas ubijaj na wysokich obrotach. Po dodaniu tłuszczu wyłącz mikser. Do miski wsyp mieszankę sypkich składników (mąka i proszek do pieczenia). Dwie szklanki mąki pszennej - najlepiej tortowej typ. 450, to około 320 gramów mąki. Całość wymieszaj powoli, ale dokładnie szpatułką z sylikonową łopatką lub drewnianą łyżką. Trochę mniejszą część ciasta odlej do osobnej miski. Do ciasta dodaj dwie płaskie łyżki kakao oraz pięć łyżek lekko ciepłego mleka (do 50 ml, temperatura do 30 stopni). Ciasto mieszaj powoli szpatułką, do momentu, gdy zrobi się jednolite. Ciasto jasne wylej do formy wyłożonej papierem do pieczenia - spód i boki formy. Aby paski papieru trzymały się wewnętrznych rantów, formę posmaruj wcześniej od środka odrobiną masła. Użyłam dość dużej formy o wymiarach 24 x 34 cm, dlatego też warstwy ciasta są dość cienkie. Na ciasto jasne wyłóż też od razu ciasto z kakao. Ciasto wykładaj łyżka po łyżce, delikatnie rozprowadzając je po jasnym cieście. Na koniec wyłóż też owoce. U mnie były to rozmrożone wiśnie. Użyłam trochę ponad 300 gramów wiśni. Każdą sztukę lekko wciskałam w ciasto. Zachowuję miedzy nimi niewielkie odstępy. Porada: Do ciasta Fale Dunaju skorzystałam z przepisu na ciasto z wiśniami. Odrobinę tylko zmieniłam przepis. W przepisie na ciasto z wiśniami użyta była mniejsza forma o wymiarach 24 x 24 cm. Można zatem upiec Fale Dunaju w foremce mniejszej, z wysokimi rantami. Powstaje wówczas tylko jedno wyższe piętro ciasta. Pieczenie ciasta trwa trochę dłużej, bo do 45 minut. Formę z ciastem umieść na środkowej półce, w piekarniku nagrzanym do 175 stopni. Ustaw opcję pieczenia góra/dół. Ciasto piecz około 20-25 minut. Po około 20 minutach sprawdź, czy ciasto jest już upieczone. Ostrożnie uchyl drzwi piekarnika i wbij w ciasto drewniany patyczek do szaszłyków. Jeśli po wyjęciu patyczek jest suchy, to znaczy, że ciasto jest już upieczone. Po upieczeniu lekko uchyl drzwi piekarnika. Polecam zablokować drzwiczki rękawicą kuchenną, by zrobić tylko małą szparkę. Po pięciu minutach otwórz drzwi do połowy, a po chwili wyjmij ciasto z pieca. Zostaw je w formie do całkowitego przestudzenia. Dokończ krem budyniowy. Jak tylko budyń całkowicie przestygnie, a 150 gramów masła zmięknie, możesz zacząć szykować krem budyniowy. Do niedużej, ale wysokiej miski przełóż miękkie masło. Ubijaj je mikserem na najwyższych obrotach, aż zrobi się puszyste i jasne. Bardzo ważne jest to, by cierpliwie ubijać masło czekając na właściwą konsystencję. Nie podam dokładnego czasu, ponieważ dużo zależy od samej mocy miksera. U mnie trwa to mniej więcej cztery minuty. Do napuszonego masła, stopniowo łyżka po łyżce dodaję całkowicie przestudzony budyń. Po każdej łyżce miksuję masę do idealnego połączenia obu mas. Uważam, by nie ubijać kremu za długo. W taki sposób wmiksowuję cały budyń. Powinien powstać puszysty krem budyniowy. Zazwyczaj nie zajmuje mi to dłużej niż 10 minut. Gotowy krem budyniowy rozprowadź po całej powierzchni przestudzonego ciasta. Wyrównaj jego powierzchnię. Formę z ciastem odłóż do lodówki, do częściowego stężenia masy budyniowej. Masa budyniowa powinna być już stabilna, ale jeszcze lekko miękka, by ciasto "przykleiło" się do niej. Należy bowiem wyjąc ciasto z formy i przekroić idealnie na pół. Jedną część ciasta kładziesz na drugą, by powstały dwa poziomy. Ciasto ponownie odłóż do lodówki (w formie, lub już na desce), do całkowitego stężenia masy budyniowej. Porada: Etap tworzenia dwóch poziomów nie jest konieczny i można też śmiało zostawić Fale Dunaju nieco niższe, lub też jak wyżej o tym pisałam, upiec je w mniejszej formie, by wszystkie warstwy były od razu wyższe. Podczas tężenia kremu budyniowego na cieście, przygotuj polewę czekoladową. Aby pokryć ciasto wystarczy użyć 1/4 porcji z przepisu - polewa czekoladowa z masłem. Wystarczy roztopić masło z czekoladą w kąpieli wodnej lub w małym rondelku na minimalnej mocy palnika. Całość mieszasz szpatułką do całkowitego połączenia roztopionego masła i czekolady. Powinna powstać idealnie gładka i błyszcząca plewa. Przestudzoną polewą czekoladową pokryj warstwę budyniową. Gotowe Fale Dunaju ponownie umieść do lodówce, do całkowitego zastygnięcia polewy. Porada: Jeśli ciasto nie było dzielone na pół, to zapewne trzeba będzie podwoić ilość składników na polewę. Ciasto Fale Dunaju trzymaj w lodówce nawet do tygodnia. Przed podaniem warto je wyjąć trochę wcześniej z lodówki. Gdy nie jest zimne, smakuje znacznie lepiej. Smacznego. wyszukiwaniaWyniki wyszukiwania ciasto kruche z wisniami2 przepisyFiltrowanie i sortowanieFiltrowanie:Sortowanie:Filtrowanie: wyczyść filtrySortowanie:nowepopularneszybkie Przepisy z: ciasto kruche z wisniami (2) Jeśli pleśniaka kojarzyliście do tej pory zwykle z porzeczkowym smakiem – spróbujcie naszej wersj...Jak smakuje skubaniec z wiśniami? Jest pyszny! Słodycz przełamują orzeźwiające i lekko kwaskowe o...NewsletterBądź na bieżąco – wysyłamy sezonowe przepisy i poradyOdbiorcy newslettera przyrządzili już ponad 260 000 potraw!

placek z wiśniami mrożonymi